Mało kto, sięgając po bułkę czy bochenek grahama, wie, że nazwa pochodzi od konkretnej osoby, a nie od miejsca czy techniki wypieku, jak przy większości nazw pieczywa. Sylvester Graham był amerykańskim kaznodzieją i reformatorem żywieniowym z pierwszej połowy XIX wieku, który głośno krytykował rozpowszechniającą się wtedy w Ameryce białą, mocno przetworzoną mąkę, uważając ją za jedną z przyczyn ówczesnych problemów zdrowotnych trapiących społeczeństwo.

Kim był Graham

Graham propagował mąkę z pełnego przemiału ziarna pszenicy, mieloną grubiej i zawierającą otręby oraz zarodek, dokładnie to, co przemysłowe młyny zaczynały wtedy usuwać, żeby uzyskać jaśniejszą, dłużej przechowującą się mąkę o bardziej luksusowym wizerunku. Uważał, że taka pełnoziarnista mąka jest zdrowsza i lepsza dla trawienia niż mocno oczyszczona biała mąka, która w jego czasach dopiero zaczynała podbijać rynek i uchodziła wręcz za symbol nowoczesności. Jego nazwisko przylgnęło do tego typu mąki na tyle mocno, że do dziś w wielu krajach, także w Polsce, mówi się po prostu mąka graham albo chleb graham, choć niewielu ludzi kojarzy dziś to słowo z konkretnym XIX-wiecznym człowiekiem.

Czym różni się od zwykłej mąki

Mąka graham jest grubiej mielona i zawiera więcej błonnika niż typowa mąka pszenna, ponieważ zachowuje w sobie więcej naturalnych części ziarna, zamiast oddzielać je od czystego skrobiowego wnętrza. Dzięki temu pieczywo z jej dodatkiem ma pełniejszy, bardziej ziarnisty smak i sporo dłużej daje uczucie sytości niż to samo pieczywo z białej mąki, co dla wielu osób jest głównym powodem, dla którego regularnie wybierają właśnie tę odmianę zamiast zwykłego, jasnego pieczywa.

Graham po polsku i po amerykańsku

Warto zaznaczyć, że polskie rozumienie słowa graham różni się nieco od amerykańskiego, mimo wspólnego pochodzenia nazwy. W Stanach Zjednoczonych termin kojarzy się dziś głównie z ciastkami graham cracker, słodkimi i chrupiącymi, popularnymi w deserach typu s'mores, natomiast w Polsce chleb graham to przede wszystkim wytrawne, pełnoziarniste pieczywo codzienne, bliższe pierwotnej idei Sylvestra Grahama niż jego amerykańskiej, mocno osłodzonej pochodnej.

Nasz Chleb Graham

Nasz bochenek waży 400 gramów, w składzie ma tylko gluten jako alergen, bez dodatkowych składników poza samą mąką graham. To chleb uniwersalny: dobrze sprawdza się na kanapki, ale równie chętnie sięga się po niego do zupy, kiedy potrzeba czegoś sycącego, a niekoniecznie lekkiego, jak przy jasnym, pszennym pieczywie, które szybciej się kończy przy takim samym posiłku.

Dlaczego wraca do łask

Współczesny powrót mody na pieczywo pełnoziarniste, w tym chleb graham, nie jest przypadkowy. Rosnąca świadomość roli błonnika w diecie sprawiła, że pieczywo, które sto lat temu uznawano za gorsze niż biała, luksusowa bułka, dziś bywa poszukiwane właśnie ze względu na te cechy, które Sylvester Graham zachwalał już w XIX wieku, na długo zanim dietetyka stała się osobną dziedziną nauki.

Graham na co dzień

W praktyce chleb graham najlepiej sprawdza się tam, gdzie potrzeba pieczywa sycącego, ale nie za ciężkiego, jak przy niektórych bochenkach żytnich czy razowych z dodatkiem ziaren. To dobra propozycja na kanapkę do pracy albo szkoły, bo dobrze się kroi, nie kruszy przy pakowaniu, a jednocześnie daje więcej sytości niż zwykła jasna bułka. Sprawdza się też jako dodatek do dania obiadowego, na przykład do gulaszu czy zupy kremu, gdzie gęstsza, bardziej zwarta struktura miękiszu lepiej wchłania sos, niż zrobiłoby to lekkie, puszyste pieczywo pszenne.

Gdzie kupić Chleb Graham w Zabrzu

Chleb Graham piecemy regularnie i znajdziesz go w każdym z naszych czterech punktów w centrum Zabrza. Sprawdź adresy i godziny otwarcia albo resztę bochenków w kategorii Chleb.